sobota, 16 maja 2020

Trawa w Bullerbyn

16 maja - dzień siania trawy :) w końcu już po Zośce...











łąka zasiana..




Kwiatki z netu..

Thanks Swiejko :)



piątek, 15 maja 2020

Pierwsze ognisko w Bullerbyn

Z okazji 2. urodzin wnusi


zrobiliśmy po raz pierwszy ognisko





z kiełbaskami



Fajnie było...

Nie wiem tylko czy ptaszki zachwycone





i sąsiedzi :/

Sikorka modra - jeszcze w czasie ogniska wyglądało że się szykują do zamieszkania u nas. Która to już para przymierza się do wynajmu tego domku?? Z moich obserwacji wynika że chyba piąta lub szósta. Czy nie zrezygnowały po ognisku?

czwartek, 14 maja 2020

Kredens

To cała historia, ale, z braku czasu, opiszę ją pokrótce.
Od dawna, od roku, marzyłam o prawdziwym wiejskim kredensie, w kolorze i drewnie zbliżonym do naszego pianina, np takim (foto-net)


Po długich miesiącach poszukiwań, musiałam zrezygnować  z marzeń, przynajmniej na razie - nie ma, wymiotło, albo są nowe i drogie, na zamówienie.
Szukałam używanych, bo obejrzeniu kilku 0 znów porażka, rozczarowanie.
No i zrezygnowałam  definitywnie, przynajmniej na jakiś czas. Może kiedyś coś kiedyś uratuję.
a tymczasem uratowała mnie kochana i znienawidzona zarazem Ikea, która zazwyczja dobrze wpisuje się w moje oczekiwania.
I tak od wczoraj, od 13 maja, stoi u nas taki mebelek

Tu jeszcze pusty, po montażu, ale widać jak ładnie zagląda do niego słonce przez okno połaciowe od zachodu

Tu już wypełniony, podświetlony  lampką mojego pomysłu - zepsuta lampka z Ikei (no bo skąd) zamontowana przez domowych facetów do kawałka drewna sosnowego. W odbiciu w szybie zegar pewnie stuletni.

Kredens wieczorem - pasuje do klimatu domu z bali, mimo ze nowoczesny...

..no i tak naprawdę to nie kredens tylko 2 witrynki, ale niech będzie że Kredens

Pozostaje kwestia uchwytów, które muszę zmienić, aby dodać jakiś swój element..
te były tylko przez kilka godzin, na próbę - czekają na meble w sypialni.


Oczywiście w realu wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciach.

Temat Kredensu uważam za zamknięty.

sobota, 9 maja 2020

Sobota 9 maja

Ale ten czas leci.. tak lubię maj a juz 1/3 za nami..
Nie znajduję nawet czasu na wpisy, a jet to ważne, abym za rok, dwa wiedziała co i kiedy robić.
Lub czego nie robić.

także:
mszyce dalej grasują, ale jest ich zdecydowanie mniej.


Może dzięki biedronce:


Ale czy jedna biedronka zje setki mszyc?

Kwiatki nareszcie posadzone - nie idealnie, ale liczę że się rozrosną i błędy w ustawieniu zniweluje czas.



Posiałam też planowane od 1/2 roku nasturcje wzdłuż płotku z witek brzozowych:



Miejsca wsadzenia kwiatków oznaczyłam patyczkami, aby potem nie wyrwać jako chwast :)

Wsadziłam tez kupione na targu papryki:


Oraz, nareszcie, graby, które mają stworzyć kącik romantyczny:


Z przodu, pod oknem z kolei, zagęściłam roślinki (chyba nie bardzo wyszło):

poprawię...

Na targu trafiłam na różę pnącą - takiej jeszcze nie mam [nie miałam]


będzie posadzona koło wiaty śmietnikowej
..oraz na brzozę strzępolistną, którą po raz pierwszy zobaczyłam w Nyköping w Szwecji. Cudna jest :) Może i u mnie ursonie (pod sosenką) 


ma byc taka

net
Odbija bluszcz


i ogólnie jest zielono, a będzie jeszcze zieleniej gdy za tydzień panowie przyjdą zrobić nam trawnik.. Potem krótkie 2-3 tygodnie i już będzie można korzystać z ogródka




dwie kępki malw posiałam koło brzozy (obok kosodrzewiny z Mińska) i koło potencjalnego domku ogrodnika.
W tym rejonie (tzw plac zabaw) wykiełkowała już trawa


No i posiałam słoneczniki:



Nie pokazałam, ale wsadziłam jeszcze dynię, 2 krzaczki kabaczka i cukinii.

Jutro dalsza część prac i kolejne zdjęcia.